Cyfrowe skanery wewnątrzustne od kilku lat są standardowym wyposażeniem wielu gabinetów ortodontycznych. Pozwalają szybko i precyzyjnie uzyskać trójwymiarowy obraz uzębienia pacjenta, ułatwiają planowanie leczenia, dokumentację medyczną oraz wykonanie aparatów ortodontycznych.
Dla najmłodszych pacjentów mają jeszcze jedną istotną zaletę: eliminują konieczność wykonywania tradycyjnych wycisków, które często wywołują dyskomfort, odruch wymiotny czy stres.
Cyfrowe obrazowanie stało się dziś naturalnym elementem nowoczesnej ortodoncji. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy leczenie odbywa się w ramach świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Co przewidują obowiązujące przepisy?
Świadczenia gwarantowane z zakresu leczenie stomatologicznego w rodzaju świadczeń ortodoncji dla dzieci i młodzieży określa rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 6 listopada 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 615 z późn. zm.).
W załączniku nr 6, określającym Wykaz świadczeń ortodoncji dla dzieci i młodzieży oraz warunki ich realizacji, wśród procedur diagnostycznych znajduje się między innymi:
„Wycisk jednej szczęki dla diagnozy, planowania i kontroli” (kod ICD-9-CM 23.2302).
Jednocześnie w katalogu świadczeń nie przewidziano wykonania cyfrowego skanu wewnątrzustnego ani innej formy trójwymiarowej diagnostyki cyfrowej.
Stanowisko NFZ
Stanowisko Narodowego Funduszu Zdrowia jest jednoznaczne. W odpowiedzi na zapytanie dotyczące możliwości rozliczania skanu jamy ustnej Fundusz wskazał, że świadczeniem gwarantowanym pozostaje wyłącznie wykonanie wycisku szczęki. Skan wewnątrzustny nie został ujęty w ww. rozporządzeniu, a tym samym nie może być finansowany ze środków publicznych.
Oznacza to, że nawet jeśli lekarz dysponuje nowoczesnym skanerem i uzyskałby dzięki niemu równie dobrą lub lepszą dokumentację diagnostyczną, wykonanie takiego badania nie jest świadczeniem podlegającym finansowaniu przez NFZ.
To nie kwestia możliwości technologicznych
Warto podkreślić, że problem nie wynika z ograniczeń technologii ani z braku jej dostępności. Cyfrowe skanowanie jest powszechnie wykorzystywane w nowoczesnej stomatologii i ortodoncji. Dane uzyskane podczas skanowania można archiwizować, wielokrotnie analizować, przesyłać do laboratoriów techniki dentystycznej oraz wykorzystywać do projektowania aparatów ortodontycznych.
Technologia już istnieje i jest stosowana. To przepisy nie zostały dostosowane do zmian, jakie zaszły w praktyce klinicznej od czasu ich opracowania.
Znaczenie dla pacjentów
Ograniczenie to ma szczególne znaczenie w przypadku dzieci, u których tradycyjne wyciski częściej powodują dyskomfort lub odruch wymiotny. Cyfrowy skan pozwala ten etap znacząco uprościć, skrócić czas wizyty i zwiększyć komfort badania.
Brak możliwości finansowania nowoczesnej diagnostyki sprawia, że świadczenia realizowane w ramach NFZ pozostają oparte na rozwiązaniach opisanych w przepisach sprzed kilkunastu lat, mimo że codzienna praktyka stomatologiczna wygląda już inaczej.
Potencjalne zmiany w katalogu świadczeń
Rozwój technologii medycznych jest nieunikniony. Rolą systemu ochrony zdrowia powinno być tworzenie takich regulacji, które pozwalają lekarzom korzystać z rozwiązań poprawiających jakość diagnostyki i komfort pacjentów, przy zachowaniu racjonalnego finansowania świadczeń.
W przypadku świadczeń ortodoncji dzieci i młodzieży nie chodzi o zastępowanie wszystkich dotychczasowych procedur nowymi technologiami. W wielu przypadkach wystarczyłoby dopuścić możliwość stosowania skanu wewnątrzustnego jako równoważnej metody diagnostycznej wobec tradycyjnego wycisku.
Takie rozwiązanie pozwoliłoby zachować zgodność przepisów z aktualną praktyką kliniczną, bez konieczności zmiany zakresu świadczeń gwarantowanych.
