Ile naprawdę kosztuje zatrudnienie personelu w ochronie zdrowia? To pytanie od lat powraca przy okazji każdej dyskusji o finansowaniu świadczeń opieki zdrowotnej, podwyżkach wynagrodzeń czy zmianach zasad wynagradzania pracowników podmiotów leczniczych. Problem polega jednak na tym, że dotychczas odpowiedź opierała się przede wszystkim na danych zbiorczych, które nie pozwalały na pełną ocenę sytuacji. Ustawodawca uznał, że taki model przestał być wystarczający. Właśnie dlatego weszła w życie z dniem 5 sierpnia 2026 r. nowelizacja ustawy z dnia 19 czerwca 2026 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej (Dz.U. 2026 poz. 972), która daje Ministrowi Zdrowia, Narodowemu Funduszowi Zdrowia oraz Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji nowe możliwości pozyskiwania i przetwarzania danych o zatrudnieniu i wynagrodzeniach w podmiotach leczniczych.
Państwo chce mieć pełny obraz wynagrodzeń
Jednym z głównych założeń nowych przepisów jest możliwość analizowania kosztów pracy w sposób znacznie bardziej precyzyjny niż dotychczas. Z uzasadnienia projektu ustawy wynika, że brak możliwości identyfikacji poszczególnych osób utrudniał ocenę rzeczywistego poziomu wynagrodzeń, skali wieloetatowości czy wpływu różnych form zatrudnienia na koszty udzielania świadczeń finansowanych ze środków publicznych.
Nie jest tajemnicą, że w ochronie zdrowia jedna osoba często wykonuje pracę jednocześnie w kilku podmiotach, łącząc umowę o pracę z kontraktem lub umowami cywilnoprawnymi. Dane anonimowe nie pozwalały na powiązanie tych informacji i ocenę rzeczywistych kosztów zatrudnienia. Nowelizacja ma to zmienić – umożliwia bowiem analizowanie danych odnoszących się do konkretnej osoby, niezależnie od liczby miejsc zatrudnienia czy podstawy wykonywania pracy.
PESEL to środek, a nie cel
Najwięcej uwagi wzbudza możliwość przetwarzania numeru PESEL oraz numeru prawa wykonywania zawodu. W praktyce nie jest to jednak zmiana wprowadzona po to, aby gromadzić więcej danych identyfikacyjnych. Numery te mają przede wszystkim umożliwić prawidłowe powiązanie informacji dotyczących tej samej osoby pochodzących z różnych podmiotów leczniczych.
Nowe przepisy przewidują, że na wniosek Ministra Zdrowia podmioty wykonujące działalność leczniczą będą przekazywać dane obejmujące m.in.
- numer PESEL (lub dane dokumentu tożsamości),
- numer prawa wykonywania zawodu,
- informacje o wysokości wynagrodzenia, w tym wynagrodzeniu zasadniczym, dodatkach i stawkach godzinowych,
- wymiar czasu pracy,
- zajmowane stanowisko,
- formę zatrudnienia,
- posiadane tytuły zawodowe i specjalizacje,
- wymagane na stanowisku wykształcenie.
W efekcie administracja publiczna zyska możliwość analizowania kosztów zatrudnienia z dokładnością, której dotychczas nie zapewniały dane zagregowane.
Nie tylko lekarze i pielęgniarki
Warto zwrócić uwagę, że nowe regulacje nie ograniczają się wyłącznie do osób wykonujących zawody medyczne. Zakres przekazywanych danych obejmuje wszystkie osoby zatrudnione w podmiotach wykonujących działalność leczniczą, jeżeli informacje te są niezbędne do realizacji celów określonych w ustawie.
To rozwiązanie nie jest przypadkowe. Ustawodawca wskazuje, że przepisy dotyczące minimalnych wynagrodzeń obowiązują nie tylko lekarzy, pielęgniarki czy ratowników medycznych, lecz również inne grupy pracowników działalności podstawowej nieposiadających statusu personelu medycznego. Jeżeli więc celem jest analiza rzeczywistych kosztów funkcjonowania podmiotów leczniczych, nie można ograniczyć się wyłącznie do wybranych zawodów.
Nowe obowiązki, ale również nowy kierunek zmian
Z perspektywy podmiotów leczniczych nowelizacja oznacza przede wszystkim konieczność zapewnienia gotowości do przekazywania znacznie szerszego zakresu danych kadrowo-płacowych niż dotychczas. W praktyce warto zweryfikować kompletność informacji przechowywanych w systemach kadrowych, sposób ewidencjonowania różnych form zatrudnienia oraz jakość danych dotyczących wynagrodzeń i czasu pracy.
Jednocześnie nowe przepisy pokazują szerszy kierunek zmian w ochronie zdrowia. Coraz większe znaczenie mają dane wykorzystywane do podejmowania decyzji dotyczących finansowania systemu, wyceny świadczeń czy oceny skutków regulacji płacowych. O ile dotychczas podstawą były przede wszystkim zestawienia zbiorcze, o tyle obecnie ustawodawca wyraźnie zmierza w stronę analiz opartych na danych indywidualnych. To zmiana, która wykracza poza sam obowiązek raportowania i może mieć wpływ na sposób kształtowania polityki zdrowotnej oraz finansowania ochrony zdrowia w kolejnych latach.
