W procedowanym obecnie projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (UD285) znalazła się zmiana, która może istotnie wpłynąć na sposób raportowania danych kadrowych przez podmioty lecznicze.

Choć projekt obejmuje wiele obszarów funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, jedną z najbardziej interesujących zmian jest nowe brzmienie art. 31lc ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 1461 z późn. zm.) oraz art. 27a ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2026 r. poz. 156). Zakładają one stworzenie podstaw prawnych do pozyskiwania przez ministra właściwego do spraw zdrowia, Narodowy Funduszu Zdrowia oraz Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji szczegółowych danych dotyczących osób zatrudnionych w podmiotach wykonujących działalność leczniczą.

Jakie dane będą mogły być przekazywane?

Zgodnie z założeniami projektu, podmiot leczniczy/świadczeniodawca, na wniosek ministra właściwego do spraw zdrowia lub AOTMiT będzie zobowiązany do gromadzenia i przekazywania danych dotyczących zatrudnionych osób. Zakres informacji jest szeroki i obejmuje między innymi:

  • numer PESEL (lub dane dokumentu tożsamości),
  • numer prawa wykonywania zawodu,
  • informacje o wysokości wynagrodzenia, w tym wynagrodzeniu zasadniczym, dodatkach i stawkach godzinowych,
  • wymiar czasu pracy,
  • zajmowane stanowisko,
  • formę zatrudnienia,
  • posiadane tytuły zawodowe i specjalizacje,
  • wymagane na stanowisku wykształcenie.

W praktyce oznacza to możliwość powiązania danych o wynagrodzeniach z konkretną osobą wykonującą zawód medyczny lub inną osobą zatrudnioną w podmiocie leczniczym.

Do czego resort zdrowia potrzebuje takich danych?

W uzasadnieniu projektu wskazano, że obecnie Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji nie posiada podstaw prawnych do przetwarzania danych identyfikujących personel medyczny, takich jak numer PESEL czy numer prawa wykonywania zawodu.

Według autorów projektu ogranicza to możliwość prowadzenia rzetelnych analiz dotyczących kosztów pracy w ochronie zdrowia. Problem dotyczy zwłaszcza oceny rzeczywistej struktury zatrudnienia, skali wieloetatowości oraz wpływu różnych form zatrudnienia na koszty udzielania świadczeń finansowanych ze środków publicznych.

Ministerstwo argumentuje również, że bez możliwości identyfikacji konkretnych osób trudno jest ustalić łączny poziom wynagrodzeń osiąganych przez pracowników i współpracowników podmiotów leczniczych, szczególnie gdy jedna osoba wykonuje pracę równocześnie w kilku miejscach lub na podstawie różnych umów.

Nie tylko lekarze i pielęgniarki

Co istotne, projektowane przepisy nie ograniczają się wyłącznie do zawodów medycznych.

Zakres zmian nawiązuje do ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 2139), która obejmuje zarówno pracowników medycznych, jak i pracowników działalności podstawowej niemających statusu personelu medycznego.

Oznacza to, że obowiązek raportowania może dotyczyć znacznie szerszej grupy zatrudnionych niż wyłącznie lekarze, pielęgniarki czy ratownicy medyczni.

Zakres danych a analiza kosztów pracy

Jednym z głównych powodów proponowanych zmian jest chęć dokładniejszego monitorowania skutków regulacji płacowych obowiązujących w ochronie zdrowia.

W uzasadnieniu projektu zwrócono uwagę, że koszty osobowe stanowią obecnie dominującą pozycję kosztową podmiotów leczniczych. Według danych AOTMiT w 2024 r. odpowiadały one za ponad 65% przychodów pochodzących z NFZ.

Jednocześnie w debacie dotyczącej finansowania podwyżek wynagrodzeń regularnie pojawia się pytanie o wpływ ustawowych wzrostów wynagrodzeń zasadniczych na stawki wynikające z umów cywilnoprawnych i kontraktów. Resort zdrowia wskazuje, że bez szczegółowych danych trudno jest ocenić rzeczywisty wpływ tych mechanizmów na koszty systemu.

Skąd będą pochodziły dane o czasie pracy?

Projekt przewiduje również obowiązek przekazywania informacji o wymiarze czasu pracy.

Choć projekt nie wskazuje szczegółowo źródła tych danych, w praktyce można spodziewać się, że część informacji będzie mogła być pozyskiwana na podstawie danych już raportowanych przez świadczeniodawców, w tym harmonogramów pracy przekazywanych do NFZ. Pozwoliłoby to na zestawienie informacji o wynagrodzeniu z rzeczywistym zaangażowaniem personelu w realizację świadczeń zdrowotnych.

Co to oznacza dla podmiotów leczniczych?

Jeżeli projekt zostanie przyjęty w obecnym kształcie, placówki medyczne powinny przygotować się na nowe obowiązki związane z gromadzeniem, porządkowaniem i przekazywaniem danych kadrowo-płacowych.

Dla wielu podmiotów będzie to oznaczało konieczność weryfikacji jakości danych przechowywanych w systemach kadrowych oraz przygotowania procesów umożliwiających sprawne raportowanie informacji na żądanie Ministra Zdrowia.

Jednocześnie projekt pokazuje wyraźny kierunek zmian w systemie ochrony zdrowia – przejście od analiz opartych na danych zagregowanych do analiz wykorzystujących dane indywidualne, pozwalające na dokładniejsze monitorowanie kosztów pracy, zatrudnienia i efektywności wykorzystania środków publicznych.